Od kilku dni próbne rejsy po Brdzie odbywa prawdopodobnie jedyny w Polsce stateczek o napędzie parowym.

- Wszystkie nasze jachty wykonane są tradycyjną metodą z drewna. Wyglądem nawiązuje do oldtiemerów, czyli dawnych łodzi drewnianych. Szczególną przyjemność sprawia zasiadanie za sterem tej jednostki. Można się wtedy upajać się specyficznym, niepowtarzalnym dźwiękiem jaki wydobywa się z silnika parowego. Nasz najnowszy jacht „La Mare” jako prawdopodobnie jedyny w Polsce posiada napęd parowy. Po raz pierwszy płynąłem parowcem dziesięć lat temu w Szwecji. Wtedy zapragnąłem wybudować taką jednostkę. Udało mi się zrealizować moje marzenia w 2009 roku. Stateczek „La Mare” wybudowano w Radomiu. Silnik i kocioł sprowadziłem z Zachodu. Takich jednostek napędowych w Polsce się nie produkuje. Drugi egzemplarz o podobnych parametrach jest już w budowie. Parowiec zaprezentowałem na organizowanych w Gdyni targach sportów wodnych „Wiatr i woda”. Wzbudził tam wielką gdzie sensację. Jego wynajęciem zainteresował się między innymi Urząd Miasta Warszawy. Pod koniec sierpnia parostatek przetransportuję do Gdańska na zlot starych statków. Moim cichym marzeniem jest aby ten statek kursował po Brdzie – mówi armator jednostki, dyrektor Witold Witkowski
- Jednostka idealnie nadaje się do obwożenia miłośników piękna w miastach położonych nad kanałami, rzekami lub jeziorkami. Wodna taksówka zabiera na pokład 12 pasażerów. Jej długość wynosi 7,7 metrów, zanurzenia 60 centymetrów. Rozwija prędkość do 7 węzłów. Napęd stanowi jednocylindrowa maszynka parowa o mocy 6,5 KM. Kocioł parowy posiada objętość prawie 100 litrów. Opalany jest drewnopochodnymi brykietami które spalają się niemal doszczętnie. Produkuje do 60 kg pary na godzinę. Maksymalne ciśnienie robocze wynosi 9 atmosfer. Napęd pracuje bezszelestnie, biały dymek z komina dodaje uroku – informuje kierujący stateczkiem Mirosław Ćwik, kapitan żeglugi śródlądowej.
- Jednostka idealnie nadaje się do obwożenia miłośników piękna w miastach położonych nad kanałami, rzekami lub jeziorkami. Wodna taksówka zabiera na pokład 12 pasażerów. Jej długość wynosi 7,7 metrów, zanurzenia 60 centymetrów. Rozwija prędkość do 7 węzłów. Napęd stanowi jednocylindrowa maszynka parowa o mocy 6,5 KM. Kocioł parowy posiada objętość prawie 100 litrów. Opalany jest drewnopochodnymi brykietami które spalają się niemal doszczętnie. Produkuje do 60 kg pary na godzinę. Maksymalne ciśnienie robocze wynosi 9 atmosfer. Napęd pracuje bezszelestnie, biały dymek z komina dodaje uroku – informuje kierujący stateczkiem Mirosław Ćwik, kapitan żeglugi śródlądowej.
Tekst i zdjęcia
Miłosz Sałaciński
Informacje dostarcza
agencja prasowa "Press Agency"
ptaki_blok1
| < Poprzednia | Następna > |
|---|
