czwartek, 11 marca 2010
   
Text Size
Reklama

Wyszukiwarka

Bezpieczniej przy marketach


Koniec jazdy bez zapiętych pasów i bez świateł, parkowania w miejscu dla niepełnosprawnego. Kodeks ruchu drogowego obejmie też drogi wewnętrzne, w tym parkingi przed marketami.

- Byłem świadkiem takiej sytuacji przed Auchanem. Łysy facet - nie dość, że zaparkował swój samochód blokując dwa miejsca, w tym jedno dla inwalidy - to na dodatek przy wyjeździe uderzył w cudze auto. Policja nawet nie wlepiła mu mandatu. Przekonał funkcjonariuszy, że to droga wewnętrzna - mówi jeden z mieszkańców Fordonu.

Nocami parkingi i przemysłowe uliczki zamieniają się w tory wyścigowe dla młodych posiadaczy motocykli i ryczących samochodów. - Niezbyt często, ale mamy z tym problem. Nasza ochrona ma polecenie natychmiastowego reagowania, ale czasami wzywamy policję. Cieszymy się więc z planowanej zmiany przepisów. To jest dobre rozwiązanie - mówi Piotr Grzeszkowiak, kierujący Działem Technicznym Galerii Pomorskiej.

Ponad rok temu młody właściciel motocykla rozbił się o filar parkingu w Tesco. Mieszkańcy domów położonych w pobliżu marketów narzekają na miłośników kręcenia tzw. bączków lub palenia gumy, którzy pojawiają się na parkingach w cieplejsze wieczory. Czy są bezkarni? - W tym przypadku kłania się Kodeks wykroczeń i zapis stwierdzający, że kto zagraża zdrowi i życiu innych, podlega karze. Daje on możliwość interwencji w takich sytuacjach. Policjant wypisze też mandat, jeśli sprawca stłuczki uderzył w auto, w którym są pasażerowie - wyjaśnia Maciej Daszkiewicz, z Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy.

Ogromne kompleksy dróg wewnętrznych znajdują się przy dużych zakładach przemysłowych, na przykład przy Zachemie. W Biurze Prasowym Urzędu Miasta Bydgoszczy usiłowaliśmy dowiedzieć się, ile jest takich ulic w mieście. Niestety, przez dwa dni czekaliśmy na odpowiedź, ale daremnie. Tabliczkę „Droga wewnętrzna” można spotkać na wielu bydgoskich osiedlach. - Na naszym osiedlu zostały opracowane zasady ruchu, które trafiły do Zarządu Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej. Stąd też znaki drogowe przy uliczkach. Tutaj też obowiązują przepisy ruchu drogowego - wyjaśnia Zbigniew Sokół, prezes Fordońskiej Spółdzielni Mieszkaniowej.

Chociaż na osiedlowych uliczkach urządzane są wyścigi, trzeba pamiętać, że większość z nich znajduje się w tzw. strefie zamieszkania. - Kierowcy zapominają o tym. Tymczasem w tej strefie obowiązuje ograniczenie prędkości do 20 kilometrów na godzinę, parkowanie tylko w wyznaczonych miejscach oraz bezwzględne pierwszeństwo dla pieszych - przypomina Arkadiusz Bereszyński ze Straży Miejskiej w Bydgoszczy.

Pobłażliwość wkrótce jednak się skończy - między innymi wobec kierowców, którzy lubią korzystać z telefonów komórkowych w czasie jazdy po drodze wewnętrznej. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji przygotowuje zmianę przepisów. Na drogach wewnętrznych będą obowiązywać takie same, jak na drogach publicznych. Zapłacimy też mandat za parkowanie na kopercie ze znakiem wózka dla niepełnosprawnego.

Tekst
Włodzimierz Szczepankiewicz
Express Bydgoski
 
Zdjęcie
Miłosz Sałaciński

 

Dodaj do:

Facebook    Wykop   
Komentarze
Dodaj nowy Szukaj RSS
+/-
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Tytuł:
 
Ola |2010-02-09 15:48:36
No to teraz ma się rozumieć, strefa zamieszkania czyli parkowanie w wyznaczonych miejscach hmmm miejsc jest 10, a samochodów 40 to co bęzie masowe zakłądanie blokad na koła przez straż miejską?? pff porażka FSM i miasta :/
falco  - Jak zwykle buraczane przepisy |2010-02-09 13:07:04
Ludzie mają za dużo życia w sobie by ich tak ograniczać. Zbudujcie długie proste do wyścigów za miastem i place by można było te bączki kręcić. Zbudujcie tory wyścigowe by lidzie mili gdzie się uczyć i gdzie wyładowywać. I problem będzie z głowy. Wszyscy "piraci" będą mili miejsce do wyszalenia się. A po wprowadzeniu tych przepisów laczka będą palić wszędzie!
Z człowiekiem jest jak z balonem wypełnionym powietrzem, z jednej strony się gniecie to z drugiej wyjdzie.
Taka sama sytuacja ze znakami drogowymi. Kto je szanuje??? Ciągle stawiacie ograniczenia i w ten sposób powodujecie korki, zamiast przystosować drogę do bezpiecznego szybkiego ruch.
Kierowcy tylko klną na baranów i leniuchów za stołkami.
Juzer |2010-02-09 06:35:48
Jeszcze tylko niech odpowiednie służby reagują na łamanie przepisów. Póki co kiepsko im idzie na normalnych drogach, także nie wiem czy podołają dodatkowym obowiązkom...
... |2010-02-08 22:33:11
Noooo braawo !!! Teraz dopiero zacznie się pościg Debil**ch Strażników za tymi co staną na miejscu dla inwalidy albo nie daj boże naruszą strefe parkowania i zaparkują w pośpiechu na 2 miejscach !!! Nareszcie biedna straż miejska będzie miała gdzie gonić biednych emerytów i minimalnie łamiąc przepisy innych użytkowników. Teraz aż zaroi sie od tych nikomu niepotrzebnych Strażników na parkingach. A co do kręcenia bączków... To teraz będzie jak w znanych filmach ? Najpierw policja obstawi wszystkie wjazdy do marketu a później wjedzie zeby wsystkich spisac ? Gratuluje pomysłowości. Tylko szkoda ze nikt nie pomyślał o tym że wszystko i tak przeniesie się chociażby na ulice. Jakie niebezpieczeństwo stwarzają młodzi kręcący bączki pod marketem kiedy market jest zamknięty ? Lepiej jakby kręcili na zapleczach bloków gdzie po nocnej imprezie ktoś może wracać do domu ?
JoomlaWatch Stats 1.2.9 by Matej Koval