- Jak wszyscy mieszkańcy Fordonu miałem ostatnio okropne kłopoty z parkowaniem . Teren wokół naszego domu jest cały zastawiony zasypanymi samochodami. Ulica Berlinga na której parkowałem wzdłuż osi jezdni była pokryta śniegiem do wysokości pół metra. Niewiele myśląc chwyciłem w sobotni ranek za łopatę i rozpocząłem odśnieżanie. Po cichu liczyłem na pomoc sąsiadów. I nie zawiodłem się. Bez żadnego powiadamiania, pocztą pantoflową rozeszła się wiadomość „Odśnieżamy parking”. Po godzinie pomagało mi już kilkanaście osób. Do pracy z łopatami i szuflami stawiły się całe rodziny. Koło południa przyjechał jeszcze pług. Teraz nasz parking jest odśnieżony do czarnego i wygląda jakby nie było zimy – mówi z dumą pan Henryk, pomysłodawca akcji.
- Nasza dzisiejsza akcja choć przypominała dawny czyn społeczny, była spontaniczna. Przyniosła realne efekty gdyż przybyło miejsc do parkowania. Manewrowanie autem stało się łatwiejsze. Mieszkańcy sąsiednich bloków przy ulicy Berlinga podchwycili nasz pomysł . Koło południa na całej ulicy słychać było szuranie szufel do śniegu. Napracowaliśmy się solidnie przy odśnieżaniu. Odczuwamy z synem Wojtkiem wielkie zadowolenie z wykonanej pracy. Nagrodą była dla mnie szklanka gorącej herbaty jaką częstowała pracujących jedna z sąsiadek – opowiada po skończonej pracy pan Wiesław.



![]() | ![]() |
![]() | ![]() |


Miłosz Sałaciński
Zdjęcia
Mieszkańcy bloku przy Berlinga
| < Poprzednia | Następna > |
|---|




