piątek, 30 grudnia 2011 19:30
Z podwórka przy posesji na końcu ul. Cechowej nareszcie zniknęły sterty śmieci.

Śmietnik z tonami odpadków znają doskonale mieszkańcy osiedla Nad Wisłą. Ciężko chory, 77-letni Feliks Więckowski, zamienił swój ogród w wysypisko śmieci. Odpady zbiera od kilkunastu lat. W czasie naszej ostatniej wizyty w październiku, wśród śmieci można dostrzec między innymi drewniane meble, dywany, sterty pojemników oraz butelek. Kilka razy doszło tu do zaprószenia ognia. Mieszkańcy sąsiednich budynków żyją w ciągłym strachu o swoje bezpieczeństwo. Mężczyzna kilkakrotnie był kierowany na badania do szpitala. Znalazła się również dalsza rodzina pana Feliksa. Niestety krewni mają związane ręce. Ich krewny nie jest ubezwłasnowolniony. Po wyjściu ze szpitala stale wraca do zbieractwa.
Ostatnio Straż Miejska wspólnie z ROPS-em i policją podęła skuteczne działania polegające na ponownym uprzątnięcie terenu posesji. Takie rozwiązanie rekomendował Wydział Zarządzania Kryzysowego Urzędu Miasta. Urzędnicy chcą mieć jednak pewność, że to nie będzie syzyfowa praca. To szansa, aby wreszcie zapanował tam porządek.
Ostatnio Straż Miejska wspólnie z ROPS-em i policją podęła skuteczne działania polegające na ponownym uprzątnięcie terenu posesji. Takie rozwiązanie rekomendował Wydział Zarządzania Kryzysowego Urzędu Miasta. Urzędnicy chcą mieć jednak pewność, że to nie będzie syzyfowa praca. To szansa, aby wreszcie zapanował tam porządek.
Tekst i zdjęcia
Miłosz Sałaciński
Miłosz Sałaciński
| Komentarze |
|
|
|||||||||
|
|||||||||
|
|||||||||
|
|||||||||
| < Poprzednia | Następna > |
|---|