Józef z Maryją i nowonarodzony Jezus, z krwi i kości, a do tego pasterze i anioły. To wszystko w Sanktuarium Matki Boskiej Królowej Męczenników.
Mszę sprawował nuncjusz Stolicy Apostolskiej. Arcybiskup Gabonu i Kongo, Jan Pawłowski ,rozpoczął przed laty swoją posługę w tej bydgoskiej parafii.
Żywy żłóbek jest od wielu lat stałym elementem liturgii bożonarodzeniowej w Sanktuarium Matki Boskiej Królowej Męczenników. Zaistniał dzięki przychylności pierwszego proboszcza, nieżyjącego już ks. prałata Zygmunta Trybowskiego. To dzięki jego otwartości na nowe inicjatywy można było wprowadzić zwierzęta do świątyni. Dzięki „Żywemu żłóbkowi” święta stały się bardziej odczuwalne. Inscenizację oglądać można już po raz dziewiętnasty.
Nowością jest druga współczesna rodzina. Stanęła po lewej stronie ołtarza, w przypominającej fragment pokoju dekoracji. Tutaj również pojawili się aktorzy.
Nieodłącznym elementem, który dzieci lubią najbardziej, były żywe zwierzęta. Wśród nich owce, kozy, osioł, kucyk i dwa zajączki. W przerwach pomiędzy występami zwierzęta przebywały w prowizorycznej stajni urządzonej w garażu Domu Jubileuszowego.
Organizatorzy z Duszpasterstwa Akademickiego „Martyria” podkreślają, że jest to niezwykłe wydarzenie, ponieważ „wszystko jest żywe". W rolę Świętej Rodziny wcielają się każdorazowo inni członkowie tego stowarzyszenia.
W w tym roku w rolę Maryi i św. Józefa wcielili się Maria i Michał Marzec. Ich czteromiesięczna córka Klara została "Jezuskiem".
Mszę sprawował nuncjusz Stolicy Apostolskiej. Arcybiskup Gabonu i Kongo, Jan Pawłowski ,rozpoczął przed laty swoją posługę w tej bydgoskiej parafii.
Żywy żłóbek jest od wielu lat stałym elementem liturgii bożonarodzeniowej w Sanktuarium Matki Boskiej Królowej Męczenników. Zaistniał dzięki przychylności pierwszego proboszcza, nieżyjącego już ks. prałata Zygmunta Trybowskiego. To dzięki jego otwartości na nowe inicjatywy można było wprowadzić zwierzęta do świątyni. Dzięki „Żywemu żłóbkowi” święta stały się bardziej odczuwalne. Inscenizację oglądać można już po raz dziewiętnasty.
Nowością jest druga współczesna rodzina. Stanęła po lewej stronie ołtarza, w przypominającej fragment pokoju dekoracji. Tutaj również pojawili się aktorzy.
Nieodłącznym elementem, który dzieci lubią najbardziej, były żywe zwierzęta. Wśród nich owce, kozy, osioł, kucyk i dwa zajączki. W przerwach pomiędzy występami zwierzęta przebywały w prowizorycznej stajni urządzonej w garażu Domu Jubileuszowego.
Organizatorzy z Duszpasterstwa Akademickiego „Martyria” podkreślają, że jest to niezwykłe wydarzenie, ponieważ „wszystko jest żywe". W rolę Świętej Rodziny wcielają się każdorazowo inni członkowie tego stowarzyszenia.
W w tym roku w rolę Maryi i św. Józefa wcielili się Maria i Michał Marzec. Ich czteromiesięczna córka Klara została "Jezuskiem".