wtorek, 25 października 2011 19:02

Kierowcy z Fordonu korzystający z ulic Pod Skarpą i Zamczysko latem byli zmuszeni korzystać z uciążliwych objazdów. Rozkopane przez wodociągi ulice omijali gruntówkami lub nadrabiali po kilka kilometrów korzystając z objazdu przez ulicę Inwalidów. Otwarcie ulicy przed miesiącem przyjęli z ulgą. Wielu było jednak rozczarowanych. - To co zrobiono z nawierzchnią tej ulicy to jakieś nieporozumienie - twierdzi Łukasz Górczyński z Przylesia. - Nawet tam gdzie na całej szerokości położono nowy asfalt studzienki są w zagłębieniach. Jak na nie najeżdżam mam wrażenie, że zaliczam dziurę. Czy nowe nawet nowe ulice nadają się do remontu?
Inspektorzy Zarządu Dróg Miejskich i Komunikacji Miejskiej odbierając roboty nakazali ponowne osadzenie studni. Poprawki zakończyły się przed tygodniem. - Wykonawcy muszą przeprowadzić prace zgodnie ze sztuką inżynierską - mówi rzecznik ZDMiKP, Krzysztof Kosiedowski. - Wielu z nich zdaje sobie sprawę, że będą to robić do skutku. To już nie te czasy, że firmy pracując na zlecenia komunalnych spółek mogą iść po linii najmniejszego oporu.
Przekonał się o tym KPEC na ul. Bora -Komorowskiego, którą musiał dwa razy odtwarzać. Wpadki wykonawców pracujących dla MWiK niestety zdarzają się wyjątkowo często. Pracownicy ZDMiKP nieoficjalnie mówią, że tam gdzie kopią wodociągi regułą są poprawki - Dziwię się, że zgłaszają nam do odbioru część ulic. Czasami mam wrażenie, że mają nas i kierowców za półgłówków. Nikt nie chce ich sprawdzać poziomicą, ale odtwarzanie nawierzchni wymaga zachowania minimalnych standardów - mówi jeden z drogowców.
Co na to wodociągi, które zlecają prace? - Na Pod Skarpą przeprowadziliśmy poprawki. Ulica jest po odbiorze i ostatecznie nie występują tam żadne problemy. Nie unikamy odpowiedzialności za nasze inwestycje. Jeśli pojawią się tam jakiekolwiek usterki zostaną usunięte w ramach gwarancji. Mieszkańcy mogą też swoje uwagi zgłaszać do nas na etapie robót. Przekażemy je wówczas od razu do wykonawców - deklaruje Małgorzata Massel z MWiK.
Według kierowców miasto powinno też szybko przygotowywać się do budowy nowej ulicy łączącej Fordon z Przylesiem. - Pod Skarpą przypomina wiejską drogę. Tymczasem obok powstają nowe bloki i nie ma do nich żadnego przyzwoitego dojazdu - twierdzi pan Andrzej z nowego bloku na Sybiraków.
Na przedłużenie ul. Twardzickiego do Zamczyska w najbliższych latach nie ma większych szans. Budowa zupełnie nowej drogi na odcinku blisko 4 kilometrów to wydatek rzędu co najmniej kilkunastu milionów złotych. Trwa też dyskusja czy nie lepiej w pierwszej kolejności wydłużyć ulicę Inwalidów do Armii Krajowej.
Inspektorzy Zarządu Dróg Miejskich i Komunikacji Miejskiej odbierając roboty nakazali ponowne osadzenie studni. Poprawki zakończyły się przed tygodniem. - Wykonawcy muszą przeprowadzić prace zgodnie ze sztuką inżynierską - mówi rzecznik ZDMiKP, Krzysztof Kosiedowski. - Wielu z nich zdaje sobie sprawę, że będą to robić do skutku. To już nie te czasy, że firmy pracując na zlecenia komunalnych spółek mogą iść po linii najmniejszego oporu.
Przekonał się o tym KPEC na ul. Bora -Komorowskiego, którą musiał dwa razy odtwarzać. Wpadki wykonawców pracujących dla MWiK niestety zdarzają się wyjątkowo często. Pracownicy ZDMiKP nieoficjalnie mówią, że tam gdzie kopią wodociągi regułą są poprawki - Dziwię się, że zgłaszają nam do odbioru część ulic. Czasami mam wrażenie, że mają nas i kierowców za półgłówków. Nikt nie chce ich sprawdzać poziomicą, ale odtwarzanie nawierzchni wymaga zachowania minimalnych standardów - mówi jeden z drogowców.
Co na to wodociągi, które zlecają prace? - Na Pod Skarpą przeprowadziliśmy poprawki. Ulica jest po odbiorze i ostatecznie nie występują tam żadne problemy. Nie unikamy odpowiedzialności za nasze inwestycje. Jeśli pojawią się tam jakiekolwiek usterki zostaną usunięte w ramach gwarancji. Mieszkańcy mogą też swoje uwagi zgłaszać do nas na etapie robót. Przekażemy je wówczas od razu do wykonawców - deklaruje Małgorzata Massel z MWiK.
Według kierowców miasto powinno też szybko przygotowywać się do budowy nowej ulicy łączącej Fordon z Przylesiem. - Pod Skarpą przypomina wiejską drogę. Tymczasem obok powstają nowe bloki i nie ma do nich żadnego przyzwoitego dojazdu - twierdzi pan Andrzej z nowego bloku na Sybiraków.
Na przedłużenie ul. Twardzickiego do Zamczyska w najbliższych latach nie ma większych szans. Budowa zupełnie nowej drogi na odcinku blisko 4 kilometrów to wydatek rzędu co najmniej kilkunastu milionów złotych. Trwa też dyskusja czy nie lepiej w pierwszej kolejności wydłużyć ulicę Inwalidów do Armii Krajowej.
Tekst
Michał Sitarek
Zdjęcia
Miłosz Sałaciński
| Komentarze |
|
|
|||||||||
|
|||||||||
|
|||||||||
|
|||||||||
|
|||||||||
|
|||||||||
|
|||||||||
|
|||||||||
|
|||||||||
|
|||||||||
| < Poprzednia | Następna > |
|---|