wtorek, 22 maja 2012
   
Text Size

Wyszukiwarka

Cofka na Brdzie, fala na Wiśle

Dziś Wisła może osiągnąć stan alarmowy. Potopione są żwirownia w Fordonie, pola w Strzyżawie. Woda zalała drogę ze Strzelcach Dolnych do Włók.
 
- W czwartek o godzinie 16 Wisła zaczęła zalewać drogę ze Strzelec Dolnych do Włók - relacjonuje gospodarz Jan Iwanowski. - Drogowcy już ją zamknęli. Trzeba korzystać z objazdów przez Gądecz lub szosę gdańską. Wody cały czas przybywa. W czasie największych powodzi pod woda był odcinek 2 kilometrów. Największym problemem dla wielu osób jest dojazd do domu. zostawiają swoje samochody u sąsiadów.

- Wody jest więcej niż zakładały to wcześniejsze prognozy - mówi inspektor Wydziału Zarządzania Kryzysowego, Andrzej Matczak. - Wczoraj zanotowaliśmy ponad 6 metrów. Zrzut wody ze zbiornika we Włocławku ma być jeszcze zwiększony. Przez dwa-trzy dni poziom Wisły w Bydgoszczy może oscylować wokół stanu alarmowego, czyli 6,5 metra. Dla miasta nie ma bezpośredniego zagrożenia. Podtopiona może być żwirownia w Starym Fordonie i tereny między rzeką, a wałami w Łęgnowie. Na Brdzie spodziewamy się cofki na odcinku między Brdyujściem, a Sporną. Rzeka występując z brzegów zalewa jednak tylko nieużytki. Nie ma też konieczności ewakuacji mieszkańców gospodarstwa na końcu ul. Wyzwolenia. Sam budynek jest położony na lekkim wzniesieniu. Woda oblewa je przy poziomie 720 cm. Przy takim scenariuszu mieszkańcom pożyczamy łódkę wiosłową. Opuszczać swojego domu nie chcą. Wczoraj zaczęliśmy też stałe warty dochodowe na wale w Fordonie. Woda nie powinna dojść do jego podstawy.

Jego konstrukcja jest na bieżąco konserwowana. W różnych miejscach wał ma od 3 do 9 metrów wysokości. Zaprojektowana go metr ponad wodę stulecia, czyli 834 cm. Chroni przede wszystkim oczyszczalnie ścieków i pola położone po wschodniej stronie ulic Altanowej, Okulickiego i Bora-Komorowskiego. Osiedla bloków są położone nieco wyżej. Fordon jest twierdzą specjaliści jest bezpieczny. Jednak w Strzelcach Dolnych wysoka woda oznacza straty. - Wszystko zależy od tego jak dług nasze sady i pola będą zalane. Jeśli kilka dni to nic strasznego. Jednak dwa tygodnie roślin pod wodą może oznaczać kolejne zasiewy. Odbija się to również na zbiorach śliwek. Póki co staliśmy się turystyczną atrakcją. Woda pod zabudowania podchodzi najwyżej do nielicznych zabudowań przy skrzyżowaniu po prawej stronie drogi z Fordonu do Włók. Zagraża ewentualnie piwnicom i podwórkom, ale nie życiu ludzi. Jednak do tych powodzi podchodzimy bez większych emocji. Tak jest co roku. Wielką wodę mamy wpisaną życiorys - żartuje gospodarz.

Mimo, że Wisła nie osiągnęła jeszcze 650 cm na wodowskazie w Fordonie wojewoda wprowadził alarm powodziowy. Decyzję podjął na podstawie prognoz Centralnego Biura Prognoz Hydrologicznych Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej w Warszawie. Sytuacja w górnym i środkowym odcinku Wisły i prognozowane ilości wody napływającej do zbiornika włocławskiego stwarzają zagrożenie przekroczenia stanów alarmowych poniżej stopnia wodnego. W związku z tym, samorządy gmin leżących nad Wisłą muszą być przygotowane do ochrony przed powodzią. Powinny prowadzić całodobowe dyżurów, przygotować magazyny powodziowe odpowiednich służb i informować mieszkańców o możliwym zagrożeniu.

Urzędnicy przypominają, że po ogłoszeniu stanu alarmowego spacery po wałach przeciwpowodziowych są zabronione. Rozlaną Wisłę doskonale jednak widać z mostu Fordońskiego.

Wisła wylała również w Toruniu, gdzie zalany jest Bulwar Filadelfijski i działki na lewym brzegu rzeki. Stan alarmowy został tam przekroczony o kilka centymetrów.

Wisła wylewa
Stan ostrzegawczy - 530 cm
Stan alarmowy - 650 cm
Stan z wczoraj -605 cm

Tekst
Michał Sitarek
Express Bydgoski

Zdjęcia
Bożena Sałacińska

Dodaj do:

Facebook    Wykop   
Komentarze
Dodaj nowy Szukaj RSS
+/-
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Tytuł:
 

Logowanie