piątek, 10 lutego 2012
   
Text Size

Wyszukiwarka

Kto posprząta zgliszcza?

O mały włos w pożarze własnej altany zginąłby siedemdziesięcioletni mężczyzna. Zycie  uratowali mu fordońscy policjanci.

W niedziele w wyniku zajęcia się  ogniem sterty śmieci wokół altany przy ulicy Cechowej zagrożone było życie właściciela posesji. Siedemdziesięciolatek nieświadomy tego co dzieje się na jego własnym podwórku, przebywał w budynku. Patrolujący policjanci z komisariatu w Fordonie zauważyli stertę palących się odpadów. Funkcjonariusze przeszukali teren i odnaleźli mężczyznę, właściciela posesji. Przybyłe na miejsce dwie jednostki straży pożarnej ugasiły  pożar. Mężczyzna trafił pod opiekę rodziny. Prowadzone dochodzenie wyjaśni okoliczności  zdarzenia.

Sąsiedzi obawiają się jednak gryzoni grasujących w stercie śmieci - Parcela naszego sąsiada nigdy nie należała do uporządkowanych. Sterty śmieci walały się po całej posesji.  Przewracający się płot nie stanowił przeszkody, by wydostawały się na zewnątrz. Teraz  gdy ogrodzenie całkowicie się spaliło nadpalone sprzęty, odpadki, meble wylegają na ulicę -  mówi anonimowy sąsiad
- Szczury to tak ogromne po tych śmieciach biegają, że ja się boję wnuki na dwór wypuszczać.  Kto to teraz uprzątnie, taki bałagan. Wywóz tej sterty śmieci będzie kosztował sporo  pieniędzy. Ale jeżeli nikt tego nie zrobi to szczury na dobre zapanują na naszym osiedlu -
dodaje  sąsiadka mieszkańca  zaniedbanej  posesji.



Tekst
Agata Gryska
 
Zdjęcia
Radosław Sałaciński

Dodaj do:

Facebook    Wykop   
Komentarze
Dodaj nowy Szukaj RSS
+/-
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Tytuł:
 

Logowanie